poniedziałek, 19 października 2015

Rozpływa się na ustach! TOO FACED: MELTED Liquified Long Wear Lipstick

Żołnierze! Skąd znamy pomadkę w formie tubki, zakończoną gąbeczką z odżywczo-koloryzującą zawartością?! Hę?! Bingo, balsam z Clarins. Skądś jeszcze? Zgadza się Szerogowy, balsam z Catrice. A tutaj na froncie mamy inny idealny przykład: pomadkę Melted od Too Faced.








W pomadce Malted spotyka się formuła pielęgnacyjna z kolorem, może nieco bardziej intensywnym niż w przypadku wyżej wspomnianych poprzedników, natomiast działanie jest absolutnie zbliżone - nawilżenie i uczucie wygładzenia

Melted ma matowe (no, może półmatowe) wykończenie. Matowe wykończenie i pielęgnacja? Jak widać wysokopółkowy Too Faced pokazał wszystkim fucka prezentując takowe rozwiązanie. 

Niestety mat w tym wypadku nie idzie w parze z trwałością - Melted zjada się przy pierwszej lepszej okazji. Mam kolor peony - dziewczęcy, różowy i absolutnie jednorożcowy. Bilans zysków i strat wygląda następująco: jakbym miała go ponownie dostać w przyszłości w prezencie - nie ma sprawy. Jeśli miałabym na niego wydać ciężko zarobione pieniądze, to... Prawdopodobnie wolałabym jednorożca.


Jak widzicie kolor prezentuje się naturalnie. W rzeczywistości jest odrobinę bardziej różowy.

Miałyście styczność z produktami Too Faced? Na przykład właśnie z Melted? A może wpadło Wam w coś oko tej firmy? Niebawem pokażę Wam jeszcze trzy inne produkty od Too Faced ;)

19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Myślę, że to taki kolor, który podpasuje większości kobiet ;) Trochę jak coś pomiędzy 02 i 07 z Golden Rose Velvet Matte ;)

      Usuń
  2. Pierwsze widze, ale ja jestem zapóźniona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się gdzieś wyjeżdża na zesłania, to można być zapóźnionym :P Biegnę czytać Twojego erotyka! :)

      Usuń
    2. mam coś z Malkontentki, bo z niektórymi kosmetykami też jestem sto lat za murzynami, np. właśnie z bohaterem wpisu ;)
      jak już sobie kupisz tego jednorożca, to dasz się (z) nim pobawić :D?

      Usuń
    3. Wiesz, wedle tego co mówią w opowieściach/legendach jednorożce lubią się tylko z dziewicami :P Nie wiem jak tam z Tobą jest, ale z dużym prawdopodobieństwem niestety z żadną z nas może się nie polubić :( :P

      Usuń
    4. cholera, czyli nie mam szans :( :P

      Usuń
  3. Nie znam, ale na ustach fajnir wygląda. Lubię takie naturalne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie też lubię :) Jeśli się ma pod ręką Sephorę można pomacać różne warianty.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. No to widzę, że w tym naszym blogowym gronie jesteśmy w tej materii zgodne :)

      Usuń
  5. Nie mój kolor, ale i tak kuszą mnie te pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham Too Faced :) mam Melted i kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marka Too Faced jest dla mnie zbyt słitaśna, ale ich bazę pod cienie bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, też mnie czasem razi ta "słitaśność" ;) Też mam bazę i powiem Ci szczerze, że nie było miłości... Dodam recenzję za jakiś czas.

      Usuń